Ciężki okres do wychowania

0

Wychowywać nastolatka w środkowym okresie dojrzewania to znaczy martwić się. Jeśli w szkole odnosi sukcesy, to czyż nie zamartwiamy się, że jego prywatny świat rozpada się na kawałki albo że nie wiemy, co naprawdę dzieje się w jego innym życiu, o którym nam nic nie mówi? Jeśli ma kłopoty z koncentracją w szkole, to czyż nie gryziemy się, że jeśli nie pomożemy mu teraz, to przez całe dorosłe życie będzie miał problemy? Jeśli jest zbyt przyjaźnie nastawiony do ludzi, to czyż nie boimy się, że któryś z nich w końcu sprowadzi go na manowce? Zdarza się, że mamy powody do zmartwień. Każdy chłopiec na środkowym etapie dojrzewania z pewnością zna innego, który
zażywa narkotyki, przynosi do szkoły broń, zbyt wcześnie zaczyna życie seksualne albo za dużo pije. Sami pamiętamy pokusy, jakie na nas czyhały, kiedy mieliśmy po piętnaście, szesnaście lat, a teraz jest pod tym względem jeszcze gorzej. Choć bardzo byśmy tego chcieli, nie mamy kontroli nad pewnymi podstawowymi sprawami w życiu naszych nastolatków, więc się martwimy.
Wydawałoby się, że najrozsądniej jest wobec tego porozmawiać z nastolatkiem, tymczasem w wielu wypadkach okaże się to nieskuteczne. Chłopcy stają się coraz bardziej zamknięci. Wydaje się, że narasta w nich coraz większy gniew albo że się wycofują, albo też jedno i drugie naraz. Coraz bardziej z nami walczą. Wyznają inne niż nasze wartości. Chcą, żeby świat był i c h, a nie nasz. W wielu dziedzinach stają się ekspertami (na przykład muzyka, której słuchają, ich hobby, ulubiona dyscyplina sportu). Jednocześnie udają zupełnych ignorantów w sprawach, o które ich prosimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *