Czy rozmawiałeś na ten temat ze swoim instruktorem?

0

Powiedział, że nie. Postanowił, że to zrobi. Tydzień później znowu się spotkaliśmy i po meczu rozmawialiśmy. Powiedział, że poruszył tę kwestię, ale że czuł się bardzo dziwnie. Nauczycielka wprawdzie nie zabiła go wzrokiem, ale jednocześnie nie podzielała jego punktu widzenia. „Z pewnością chłopcy cierpią” – powiedziała – „lecz prawdziwe cierpienia w tym społeczeństwie dotyczą dziewcząt. Jak długo będziemy usprawiedliwiać wyrządzane im zło, tak długo donikąd nie dojdziemy”. Kobieta ucząca się w tej samej klasie powiedziała mu znacznie mniej taktownie: „Jesteś zazdrosnym białym facetem. Na wasze miejsca przychodzą kobiety i nie podoba się wam to”.
Stan Johna można opisać gdzieś między zdziwieniem a złością. Powiedział, że nie wdał się w spór z nikim w klasie, ale po zajęciach podszedł do kobiety, która zabrała wcześniej głos, i powiedział, że nie podoba mu się taka forma analizowania czegoś, co w jego mniemaniu jest uzasadnioną kwestią do rozważań. Po tygodniu znowu spotkałem Johna. Ostatnie zajęcia, według jego słów, przebiegały trochę inaczej, ze względu na to, co powiedział w poprzednim tygodniu: nastąpiła polaryzacja postaw kobiet i mężczyzn. Do tej pory był pilnym, nie rzucającym się w oczy studentem, teraz zdał sobie sprawę, że stał się przyczyną rozłamu, i nie wiedział, co dalej robić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *