HONOR

0

fec18afd2ce89df3d005a1a04239bcc3

Sammy miał około dwunastu lat, właśnie zaczynał dojrzewać. Obserwowałem go w kinie, gdzie w bardzo złym humorze siedział ze swoimi rodzicami tuż przy mojej rodzinie. Oglądaliśmy Air Bud, opowieść, w której pod koniec pies grał w koszykówkę z grupą chłopców, wnosząc w ich wczesne, trudne dorastanie nowego ducha. Główny bohater filmu był trochę tylko młodszy pod Sammy’ego, miał dziesięć, jedenaście lat. Słysząc naburmuszone szepty, jakie chłopak kierował do rodziców, zastanawiałem się, czy ten film go nudzi, czy też może chłopiec trochę o nim myśli. Mniej więcej w połowie projekcji jego gadanie stało się tak nieznośne, że – pochyliwszy się w kierunku chłopca i jego rodziców – poprosiłem, żeby coś z tym zrobili. Wyraźnie zdenerwowany ojciec ostro nakazał mu wyjść razem z nim z sali. Po chwili moja córka musiała skorzystać z toalety, więc wyszedłem razem z nią. Weszła do łazienki dla kobiet, a ja poszedłem do swojej. Stojąc przy pisuarze, usłyszałem gdzieś z tyłu Sammy’ego i jego ojca. „Nie chciałem” – płakał Sammy. – „Przez cały tydzień mnie to męczyło”. „Straciłeś panowanie nad sobą, co?” – zauważył ojciec. „Tak” – wyszeptał przez łzy Sammy. „Musisz go przeprosić” – powiedział ojciec. „Tak” – odparł Sammy. Stałem przy umywalce, a łzy Sammy’ego powoli przestawały płynąć. „To fatalne uczucie, gdy się traci kontrolę nad sobą w ten sposób, prawda?” – zapytał ojciec. „Tak” – odpowiedział Sammy. – „Nie lubię tego”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *