ISTOTNY POLIGON

0

Studia mogą stanowić „istotny poligon”, na którym odbywa się rozwój wojownika, artysty i króla. Życie w rodzinie to też swego rodzaju poligon, zwłaszcza gdy nakłada na młodzież spore obowiązki. Dobre, stawiające wyzwania miejsce pracy również może być poligonem. Misjonarska wyprawa mormonów, tak jak seminarium bądź inne szkolenie duchowe, to też poligon. Wojsko to poligon. Jest nim też szkoła sztuk pięknych albo muzyczna. Chłopak na trzecim etapie potrzebuje poligonów – miejsc, czynności, struktur, w których może siebie sprawdzić. Niekiedy poligon wydaje się nieistotny, co samo w sobie pełni funkcję sprawdzającą. Na przykład dla wielu weteranów wojna w Wietnamie, patrząc z perspektywy czasu, była takim nieistotnym poligonem. Owa nieistotność ich raniła. Dla wielu kleryków, którzy chcieli się kształcić w tym kierunku z niewłaściwych powodów, z perspektywy czasu seminarium wydawało się marnowaniem życia. Dla wielu osób studia prowadzą donikąd. Młodzi ludzie, którzy rozpoczynają pracę, twierdzą, że nie wyzwala ona w nich nic oprócz nudy. Poligon to miejsce, które przyciąga młodzież. Na nas, dorosłych, spoczywa odpowiedzialność stworzenia owych istotnych poligonów oraz pomocy w zainspirowaniu młodych ludzi, nawet jeśli poligon wydaje się bez znaczenia. Dla wielu z nas jest to zmiana akcentów. Myślimy nierzadko, że w miejscu pracy po prostu wykonuje się swoje zawodowe zadania. Tymczasem dla młodzieży jest to istotny poligon. Zatrudniając chłopców na trzecim etapie, pamiętajmy, że pracując dla nas, nie tylko chcą zarabiać, ale także stać się mężczyznami. To będzie najlepszy przejaw naszej troski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *