JAK DZIECI WCHODZĄ W ZWIĄZKI Z OSOBAMI MEDIALNYMI

0

Do chwili rozpoczęcia rozwoju poznawczego dzieci postrzegają świat jako swoją rodzinę. Wystarczy pomyśleć o jedenasto-, dwunasto- czy czternastolatku, który pomimo długiej historii przestrzegania go przed obcymi, wsiada do samochodu nieznajomego człowieka, a potem jest przez niego wykorzystywany. Chłopiec ufa nawet tym, z którymi jest słabo związany. Aby to zaufanie zniknęło, musi powstać w nim rodzaj instynktu skierowanego przeciwko komuś, na przykład obcemu, który w zdenerwowaniu obrzuca go wyzwiskami. Inną możliwością jest taki sposób ostrzegania go przed innymi, że nie zachęcą go nawet zachowania manipulacyjne złoczyńcy. Chłopiec ufa, więc uczy się matematyki oraz czytania. Chłopiec ufa, więc uczy się, jak być dobrym ojcem. Chłopiec ufa, więc uczy się od swojego wzorca upijania się, a nawet napadania na innego chłopca lub dziewczynę.
Chłopiec ufa światu nawet wtedy, gdy dostaje od niego cięgi. Chce być kochany, więc będzie szukał jakichkolwiek więzi, w których odnajdzie miłość. Chłopiec w Ameryce ufa tacie i Shaquille O’Neal’owi. Ufa mamie i Arnoldowi Schwarzeneggerowi. Nie wyznaje przy tym zasady albo-albo, na przykład mama jest w porządku, ale Shaquille O’Neal nie. Musi być przekonany, że O’Neal nie, ponieważ jego pierwszym impulsem jest ufać dorosłemu, słynnemu i odnoszącemu sukcesy gwiazdorowi – ikonie. Wczesny nastolatek desperacko pragnie więzi, a więzi oznaczają rodzinę. Jeśli rozszerzylibyśmy definicję rodziny do owych trzech rodzin, w których tak naprawdę żyje chłopiec, zobaczylibyśmy, że wchodzi on w głębokie relacje z ludźmi, których widzi w telewizji, spotyka poprzez Internet, których wizerunki wiesza na ścianach swojego pokoju. Wiąże się z nimi w jedyny znany sobie sposób, nadając im status członków swojej rodziny. Czuje ich przyjaźń, miłość, odrzucenie. Kiedyś obserwowałem, jak pewien dwunastolatek przepychał się przez tłum po autograf do Kena Grif- feya, Jr. po meczu Seattle Mariners. Griffey nie zauważył go, a chłopiec zaczął płakać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *