Mamo, co byś powiedziała na mały obiadek?

0

Pewnego razu, kiedy mój starszy syn miał mniej więcej szesnaście lat, zdałam sobie sprawę, że właściwie nigdy nie robię im obiadów. Mój syn, w formie żartu, pytał zazwyczaj: „Mamo, co byś powiedziała na mały obiadek?”, z góry znając odpowiedź. Ja na to: „Jasne, zrób sobie sam”. Robił, podobnie jak jego młodszy brat. W efekcie nigdy nie jadaliśmy razem, nie rozmawialiśmy z sobą zbyt często. Właściwie trochę tęskniłam do tego, żeby im zrobić coś do jedzenia i usiąść na godzinkę razem przy stole. Dlatego się zmieniłam. Z początku mąż i synowie byli trochę zaskoczeni, ale spodobało im się. Przygotowywałam obiad kilka razy w tygodniu (i tak zawsze lubiłam gotować), potem razem siadaliśmy do stołu, oni chwalili moje danie, ja chwaliłam ich apetyty, a między nami powstawały nowe więzi. Do dzisiejszego dnia chłopcy wspominają chwilę, kiedy „znowu zaczęłam gotować”. Od tamtej pory mamy wspaniałe wspomnienia. Rytuały odgrywają ważną rolę nie tylko w momencie, kiedy się je odbywa, ale także dlatego, iż zapewniają poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nastolatek chce coś powiedzieć swoim rodzicom bądź mentorom, wie, że może to zrobić w czasie rytuału. Nawet jeśli nie zdaje sobie sprawy, że coś się w nim dzieje, czas rytuału zapewnia odpowiednie wyzwania, bliskość i okazje do ujawnienia się ukrytych problemów (na przykład traci cierpliwość podczas gry w tenisa z ojcem i nagle wychodzi na jaw prawdziwa przyczyna jego irytacji). Strzeż rytuałów swojej rodziny jak skarbu. Swoją istotnością w zapewnianiu dobrobytu dla dorastającego chłopca dorównują pieniądzom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *