Nie chcę jeszcze pracować ani kontynuować studiów

0

W Stanach poznałem młodego mężczyznę, który stanowi kwintesencję psychospołecznych zmagań trzeciego etapu. Zdobył właśnie licencjat z nauk politycznych i zamierzał pojeździć trochę po Stanach i po świecie. „Nie chcę jeszcze pracować ani kontynuować studiów” – mówił. – „Chcę po prostu odnaleźć swoje miejsce, stawiać przed sobą wyzwania, zobaczyć coś nowego. Rodzice pytają mnie, czym się chcę zajmować. Nie wiem. Wiem tylko, że chcę wyruszyć”. Jego rodzice byli miłymi ludźmi, którzy obawiali się, że jeśli zbyt głęboko zapuści się w gmatwaninę tego świata, nie będzie umiał odnaleźć swojej dorosłej drogi do sukcesu. On sam natomiast, który kochał ich za ich miłość i poświęcenie dla niego, czuł się winny, że chce zrealizować swoje marzenie pomimo ich zastrzeżeń. Przyszedł do mnie z prośbą o poradę. Rozmawialiśmy długo, mężczyźni, którzy nigdy wcześniej się nie spotkali, lecz między którymi natychmiast wytworzyła się więź, ponieważ tematem ich rozmowy był wiek męski. Doszliśmy do następujących wniosków: Odpowiedzialność za rodziców należy rozpatrywać w kategoriach pragmatycznych: Czy kiedy wyjadę do Europy, moi rodzice będą fizycznie bezpieczni? Rodzice tego chłopca czuli się dobrze. Jego wyjazd nie wyrządzał im żadnej krzywdy. Musiał sobie uświadomić, że nie ponosi odpowiedzialności za ich uczucia wobec siebie. Jego poczucie odpowiedzialności było zbyt duże. Teraz, aby stać się w pełni mężczyzną, musiał stać się odpowiedzialny za własny rozwój. Jego obawy dotyczące bezpieczeństwa w czasie podróży rozwieją się po kilku tygodniach. Stwierdzi, że będzie mógł zrobić wszystko, co przyjdzie mu na myśl. Uświadomił sobie, że bał się również samej podróży, chociaż była ona jego największym marzeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *