Nie poddawać się!

0

Niestety, z krzywdą dla nas owa drzemiąca w wojowniku potrzeba jest często zaniedbywana. Każdy przechodzący przez trzeci etap mężczyzna, pozbawiony możliwości ekonomicznych, edukacyjnych, bez szansy na wizję i kształtowanie swoich umiejętności, które służyłyby społeczeństwu, i tak będzie realizował swoją potrzebę w każdej z tych dziedzin. Możliwości ekonomiczne przyjmą formę żądań dotyczących przetrwania, sztuki przetrwania samego w sobie; będzie uczył się rzeczy szkodliwych społecznie, będzie kształcił umiejętności nadawania światu formy krzywdzącej dla wielu osób. Nie można zapomnieć o artyście w młodym mężczyźnie. Kwestia ta nie zależy tylko i wyłącznie od socjalizacji czy społeczeństwa, ale również w dużej mierze od mózgu. W taki sam sposób, jak potrzeba bycia wojownikiem jest wynikiem działania testosteronu w systemie biochemicznym, tak potrzeba tworzenia rękami czy umysłem jest efektem działania mózgu przestrzennego. Dopiero co ukształtowany młody mężczyzna to artysta w ciele wojownika. Jego przestrzenny mózg szuka możliwości zastosowania wewnętrznych schematów w zewnętrznej rzeczywistości. Chce projektować i budować. Chce ujrzeć w marzeniach plan, a potem stworzyć pasujący do niego system. Sposób realizacji tego pragnienia zdeterminowany jest wieloma czynnikami, na przykład zawodem danym mu przez społeczeństwo, lecz będzie starał się je doprowadzić do końca bez względu na warunki. Będzie projektować: od nowych, wydajnych sposobów rozmów międzykontynentalnych (telefony), przez komunikację satelitarną, po zarządzanie grupą, przed którą stoi zadanie namalowania obrazu. Wynajdzie żarówkę. Wymyśli teleskop. Jeśli jego mózg obdarzony jest wysokimi umiejętnościami werbalnymi, stanie się Hermannem Hessem albo Ernestem Hemingwayem. Niektórzy młodzi mężczyźni, tak jak ja, będą się skłaniać ku koloniom artystycznym – studiom. Inni, jak ów weteran spotkany w samolocie – odnajdą się w wojskowości. Każdy z nas znajdzie dla siebie miejsce w tym spektrum obejmującym wyzwania artysty i wojownika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *