Pewien ojciec opowiedział mi kiedyś

0

Jak to któregoś dnia usłyszał przypadkiem rozmowę telefoniczną Aarona, swojego syna. Przyjaciel chciał, żeby wieczorem Aaron pożyczył samochód i pojechał za miasto po jego brata, który potem postawiłby każdemu jakiś alkohol. Początkowo Aaron wyraził zgodę, potem przyszedł do ojca i powiedział mu o swojej decyzji. Przyznał, że czuł się zobowiązany do zgody, ponieważ spośród wszystkich znajomych tylko on posiadał już prawo jazdy. Jednocześnie jednak miał poczucie, że nie może przekroczyć świętej zasady. „Zabiłyby mnie wyrzuty sumienia” – powiedział. Ojciec zapytał go, co myśli o prowadzeniu samochodu po alkoholu, na co Aaron odpowiedział, że go to przeraża. Nie był abstynentem, lecz nie chciałby prowadzić po drinku. Na to ojciec: „Pamiętaj, nie mogę zabronić ci picia – masz szesnaście lat i nie będę wszędzie za tobą chodził. Mogę jednak stanowić dla ciebie dobrą wymówkę, żebyś nie musiał jechać”. Zakończyło się na tym, że chłopcy nie mieli tamtego wieczoru samochodu. Aaron zrzucił winę na ojca, mówiąc, że potrzebował samochodu i pokrzyżował mu plany. Młodzi natomiast, chociaż pili alkohol, spędzili tę noc bezpiecznie w ogrodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *