Poszukiwanie bliskości

0

„Ale ja ją kocham! Nie rozumiesz tego? Kocham ją!” Te słowa budzą w nas strach. To przecież tylko chłopiec. Zamiast zarostu ma jeszcze mały meszek. Ma szesnaście, siedemnaście lat. Jeszcze nie jest gotów. „Żadna dziewczyna do mnie nie dzwoni. Żadnej się nie podobam. Jestem brzydki”.
Spoglądamy w twarz rozkwitającego młodego chłopca i staramy się go pocieszać. Końcówka drugiego etapu dojrzewania jest, zwłaszcza dla chłopców, którzy szybko dojrzewają i pod względem fizjologicznym są w wieku szesnastu, siedemnastu lat dojrzali, właściwym okresem do tworzenia par. Jak powiedzieliśmy wcześniej, umawianie się na randki w wieku trzynastu lat wymaga dużej uwagi dorosłych. To bardzo wcześnie. Randki w wieku szesnastu, siedemnastu lat są normalniejsze z rozwojowego punktu widzenia. Tak samo normalne jest nieumawianie się z dziewczętami. Tajemnica, dlaczego niektórzy zakochują się w wieku szesnastu lat, a inni dopiero w okolicach dwudziestki, pozostanie tajemnicą. Bill jest ojcem łubianego piętnastolatka, Tony’ego. Co najmniej raz dziennie do Tony’ego dzwonią dziewczyny. Bill przyznał, szczerze, choć w żartobliwej formie, że trochę mu zazdrości. Kiedy on miał piętnaście lat, żadna dziewczyna do niego nie dzwoniła. „Dlaczego jesteś tak łubiany?” – zapytałem go któregoś dnia. „Nie wiem” – odpowiedział tak, jakbym zadał głupie pytanie. „Chyba pozwalam im mówić, a im się to podoba”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *