rozwój osobisty – kolejny krok

0

rozwój osobisty Adama przyspieszał z każdym miesiącem. Udało mu się dopiąć swego – wreszcie znalazł praktykę, która go interesowała, Gdy tylko skończył się kurs podjął pracę. Każdego dnia przez minimum dwie godziny pracował nad zadaniami zlecanymi przez swojego bezpośredniego przełożonego. Nie były to wielkie i skomplikowane rzeczy. Dostawał najprostsze zadania. Nie przeszkadzało mu to jednak. Doskonale wiedział, że kropla drąży skałę i kiedyś mu się uda. Wszystko się zmieni, a on ruszy dalej. W międzyczasie kończył się rok szkolny. Świadectwo nie wyglądało imponująco. Nie miał wielkiego ciśnienia żeby być piątkowym uczniem z czerwonym paskiem. Już dawno zrozumiał, że warto uczyć się tylko tego na czym mu zależało, co będzie mu kiedyś pomocne w przyszłości. Doszedł też do wnioski, że nie ma sensu iść na dzienne studia. To strata czasu. Robił wszystko, żeby znaleźć sobie pracę – na początek rozmyślał, może być zwykłe zajęcie w markecie, sklepie itp. a z czasem uda mi się wyhaczyć coś ciekawszego dzięki czemu będę mógł się rozwijać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *