Sztuka współczującej rozmowy

0

Young woman spraying perfume on her wrist

Chłopcy muszą opanować sztukę emocjonalnej i duchowej rozmowy, jeśli mają zostać współczującymi mężczyznami. Wszyscy musimy zadbać o możliwości bezustannej rozmowy z nimi. Nie wolno nam ich zalać potokiem słów. Musimy zaznajomić ich z konkretnymi szczegółami współczującego zachowania. Musimy opowiadać im więcej historii niż teraz. Musimy dawać im szansę rozmowy z nami, tak więc musimy zbudować z nimi więź bazującą na zaufaniu. Mówiąc praktycznie, według mnie przedstawiona poniżej strategia konwersacyjna jest szczególnie przydatna w wypadku dorastających chłopców, z których wielu nie należy do zbyt rozmownych. Krok 1. W jednym bądź dwóch zdaniach powiedz, w czym rzecz. Krok 2. Opowiedz jakąś historię bądź anegdotę, by zilustrować sytuację. Krok 3. Poproś o odpowiedź. Jeśli się na nią nie zanosi, proś o opowiadanie. „Czy kiedyś zrobiłeś coś podobnego?” Unikaj pytania: „Jak się wtedy czułeś?” na rzecz: „Co wtedy myślałeś?” Krok 4. Zwracaj uwagę na słowo bądź słowa klucze w odpowiedzi. Będą one zawierały podstawowe uczucia, czy to sformułowane bezpośrednio, czy to przez wzmiankę: „przestraszony”, „zraniony”, „ojej!” Mogą się też kryć pod słowami „wypełniaczami”, jak: „wiesz”, „prawda”, „jak gdyby”. Krok 5. Używaj tych słów, by podtrzymać ciągłość rozmowy. „Wiem co?”, „Dlaczego był przestraszony?” Nawet teraz, w środku emocjonalnej rozmowy, warto rozmawiać z nastolatkiem o kimś innym, na przykład o tobie, o jednym z jego kolegów czy nauczycielu. Czasami rozmowa zatacza koło i wraca do chłopca, który początkowo przypisywał swoje uczucia innym, bo tak czuł się bezpieczniej. Teraz chce mówić o sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *