Wojownik

0

Tęsknota, którą odczuwałem na trzecim etapie dojrzewania, jest typowa dla wszystkich mężczyzn, i najprawdopodobniej jest wynikiem działania uzależnionego od wpływu testosteronu na system biochemiczny oraz czynników społecznych. To pragnienie, by być wojownikiem. Nasze społeczeństwo – działając na naszą szkodę – zdaje się nie uznawać jego uniwersalności. Siedemnasto-, osiemnasto-, dziewiętnastolatek, na którego w pełni oddziałuje już testosteron, czuje biologicznie zakodowany przymus do udowadniania własnej wartości w niebezpiecznym
zhierarchizowanym (łańcuch pokarmowy) ekosystemie i systemie społecznym. W rozmaitych dziedzinach życia stara się być wojownikiem. Nawet jeśli gardzi wojskiem jako instytucją, naśladując drogę żołnierza w sporcie, nauce czy biznesie, okazuje mu szacunek. Szeroko dyskutowane hasło „Biznes to wojna” dla młodych mężczyzn ma głębokie znaczenie.
Chłopak na trzecim etapie dojrzewania czuje instynktowne pragnienie stania się mężczyzną. W pewien sposób zaspokajane jest ono przez wcielenie do wojska, wyjazd na studia czy podjęcie zgodnej z powołaniem pracy. Nie zaspokojone, będzie męczyło. Dla wielu mężczyzn mojego pokolenia trwa ono aż do pięćdziesiątki. Wielu chłopców nie osiąga pełnej męskości w okolicy dwudziestego roku życia. Czekający ich kryzys wieku średniego (między czterdziestką a pięćdziesiątką) staje się wtedy niezwykle ciężkim doświadczeniem, tak dla nich, jak i ich najbliższych. Wtedy bowiem, kiedy śmierć nie wydaje się już tak odległa, instynkt do uświadomienia sobie swojej męskości (umiejętności poszukiwania i podejmowania wyzwań) znowu się odzywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *