Znowu oceny

0

Odwoził go więc codziennie o wpół do siódmej do szkoły, gdzie Steve nie miał nic innego do zrobienia, jak tylko się uczyć. Od za piętnaście ósma do za piętnaście dziewiąta siedział w pokoju jednego z nauczycieli, który też przychodził do szkoły wcześniej, i odrabiał zadania, których w innej sytuacji by nie tknął. Jego oceny się poprawiły. Ojciec wespół z nauczycielami opracowali i przeprowadzili plan, dzięki któremu Steve nabrał potrzebnej mu ochoty do pracy. Fred wprowadził też kolejną innowację. Kiedy Steve poszedł na studia, znowu odezwał się problem ocen: chłopak więcej czasu spędzał na imprezach niż na nauce. Kiedy miał dwadzieścia lat, groziło mu wyrzucenie ze studiów. To nie było jego największe marzenie. Jego ojciec powiedział: „Jeśli się zgodzisz, będę do ciebie dzwonił codziennie o szóstej trzydzieści i o dwudziestej drugiej. Chcę cię usłyszeć i dać ci potrzebną motywację. To będą krótkie rozmowy, które upewnią mnie, że pracujesz, a ciebie, że jestem tu, w razie gdybyś mnie potrzebował. Co ty na to?” Steve z pewną niechęcią zgodził się. Trwało to przez pięć miesięcy. Wskoczył z powrotem na normalne tory. Teraz, w wieku dwudziestu pięciu lat, kończy studia prawnicze. Fred wykazał się talentem nie tylko do wynajdywania nowatorskich sposobów pomagania swojemu synowi, ale także zwiększania ilości wspólnie spędzanego czasu. Więź między nimi umacniała się podczas jazd samochodem i rozmów telefonicznych. Nauczyciel Steve’a był również innowatorem, ujrzał bowiem potencjalną możliwość pomocy chłopcu i zgodził się poświęcić trochę więcej czasu jemu i jego rodzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *